Icchak Suknik wkrótce stał się nieocenionym członkiem Żydowskiej Organizacji Bojowej. Wiadomo, że przed wojną uczył się ślusarstwa
To historia Icchaka Suknika, który walczył i zginął w warszawskim getcie, największym z ponad sześciuset gett utworzonych przez Niemców na okupowanych ziemiach
„…bestie w ludzkiej postaci. Z brodami, w chałatach, z diabelskimi rysami twarzy, wywarli na nas straszne wrażenie. Każdy kto nie był
„Ten list to krew, a nie słowa” – brzmiało zakończenie listu. Listu wyjątkowego. Był jak niemy krzyk bezbronnego
Niemiecki podoficer spędził 19. września 1941 r. kilka godzin w getcie warszawskim, wędrując po jego ulicach oraz placach i wykonując
Niemiecki podoficer spędził 19. września 1941 r. kilka godzin w getcie warszawskim, wędrując po jego ulicach oraz placach i wykonując
Wywodził się z ubogiej, religijnej rodziny. Przynależność do szeroko pojętej wspólnoty katolickiej stała się dla niego środkiem
„Przeniknięci duchem polskim”: mechesi, konwertyci, przechrzty, wychrzty, neofici. W dyskusjach toczonych w żydowskim środowisku nigdy, szczególnie w okresie
„W naszym szopie, zmartwienia innego typu. Nie mamy Etrogu i Lulawu i nie będziemy w stanie dopełnić przykazania i błogosławieństwa. Czekaliśmy