Utworzenie getta stanowiło wyzwanie dla religijnych Żydów mieszkających w Warszawie. Już po wybuchu II wojny światowej trudno było
W ciszy sali sądowej przerywanej jedynie szmerem pracujących aparatów filmowych, płynęły wypowiadane spokojnym, stonowanym głosem słowa
„Podbiegłyśmy do nich, a oni przytulali nas, rozdawali ciastka i czekoladę. Kiedy jest się tak samotnym, czyjś uścisk oznacza
„Wyświadczono nam przysługę w postaci owego nieszczęścia – Cyganów”. Takimi słowami Emanuel Ringelblum 17 czerwca 1942 r.
„Jedynym wkładem do ratownictwa dzielnicowego było uruchomienie przez pogotowie Gancwajcha karetki do przewozu chorych” – napisał w swych wspomnieniach
„Będę dobrym Żydem i porządnym człowiekiem” – oświadczył wczesnym poniedziałkowym popołudniem 2 czerwca 1941 r., młody mężczyzna.
„Jeszcze w czasie trwania wojny historia powstania w getcie warszawskim obrosła legendą, którą przekazywano z zachwytem i wzruszeniem jako
Icchak Suknik wkrótce stał się nieocenionym członkiem Żydowskiej Organizacji Bojowej. Wiadomo, że przed wojną uczył się ślusarstwa
To historia Icchaka Suknika, który walczył i zginął w warszawskim getcie, największym z ponad sześciuset gett utworzonych przez Niemców na okupowanych ziemiach